Jest późno i jestem zmęczona, ale piszę. Mam dobry humor i nie narzekam, pomimo tego, że dwie kłótnie doszły do mojej kolekcji. Nie narzekam, jest fajnie. W szkole kolejny dzień luzu... Bardzo szybko zleciały mi dzisiaj lekcje, a weekend zaczęłam bardzo fajnie. Najpierw spacer z J., a potem odwiedziłam R. na treningu. 1,5h siedzenia na ławce i patrzenia się na spoconych kolesi, którzy biegają w jedną i w drugą stronę. Lubię koszykówkę, ale pod koniec trochę mnie to znudziło. Ale było ok. I jeszcze na pociesznie humoru do szafy wpadły nowe spodnie i torebka. A tak na niepocieszenie dodam, że weekend chcę przeznaczyć na powtórzenie do testu, chociaż sama nie wiem co i po co... Wypada to jakoś napisać, ale no zobaczymy jak będzie. A co do farbowania włosów to trochę mi szkoda, bo podoba mi się obecny kolor, ale mam ochotę na zmiany... Muszę się porządnie zastanowić, bo znając mnie będę żałować... A po za tym to nie wiem co mogę jeszcze napisać, bo nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy, więc kończę i zostawiam Was ze zdjęciami z dzisiaj. (nie ma tego za wiele, bo zaczęło padać...)
(a no zapomniałam dodać, że pogoda była świetna, więc poszłyśmy na lody, a chwilkę później się zachmurzyło i jak pisałam wcześniej, zaczęło padać)
(wszystkie prawie takie same, wyszłam jak chomik i ogólnie dziwne, ale niech już będą...)
xoxo
ulsioo♥
-
Franti ♥♥♥♥:
-
Mirya:
-
menteur ♥:
Pokaż wszystkie (11) ›